Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 307 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Świat - Ukraina: Swoboda przeciwko wizycie patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla

wtorek, 27 lipca 2010 20:11


   Kijowska milicja zatrzymała 6 działaczy nacjonalistycznej partii Swoboda, którzy zamierzali protestować przeciwko wizycie patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla. Wcześniej sąd zabronił organizacji manifestacji.

Milicja zagrodziła aktywistom Swobody przejście powołując się na decyzję sądu. Gdy tylko nacjonaliści zaczęli wyjmować plakaty, do akcji wkroczył oddział specjalny Berkut, którego funkcjonariusze siłą wciągnęli protestujących do radiowozu.

Pod sobór świętej Zofii, gdzie przebywał patriarcha Moskwy i Wszechrusi, przybyli też aktywiści innych organizacji nacjonalistycznych, którzy zorganizowali tam krótką konferencję prasową.

Ihor Mazur z kijowskiego oddziału UNA - UNSO wytłumaczył, dlaczego wizyta Cyryla budzi opór sił prawicowych: "To telewizyjna propaganda, że wszyscy czekają ze śliną na ustach i na kolanach, aż Cyryl zostanie także patriarchą kijowskim. To duchowa ekspansja Moskwy i kanałów pracujących dla niej".

Prawicowi politycy przekonują, że wizyta patriarchy Cyryla ma charakter polityczny. Często wspomina on bowiem o wspólnocie Rosjan, Białorusinów i Ukraińców określając ich mianem jednego narodu. Obawiają się też, iż rosyjska Cerkiew prawosławna będzie się starała całkowicie podporządkować sobie ukraińską Cerkiew patriarchatu moskiewskiego, która mimo że obecnie podlega Moskwie, cieszy się dużą autonomią.

Wizyta patriarchy Moskwy i Wszechrusi cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem Ukraińców. W Odessie na nabożeństwo z jego udziałem przyszło 5 tysięcy wiernych, a w Dniepropietrowsku, według danych organizatorów - 20 tysięcy zamiast oczekiwanych 70 tysięcy.

Źródło: IAR/ Kresy.pl


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Ukraina: "Precz z moskiewskim popem"

wtorek, 27 lipca 2010 19:40


   Patriarcha Cyryl, fot. Kremlin.ruPrawie stu zwolenników ukraińskich sił prawicowych protestowało w Kijowie przeciwko wizycie patriarchy Moskwy i Wszechrusi, Cyryla. W tym czasie duchwny apelował o pojednanie politycznych przeciwników.

   Nacjonaliści z organizacji Swoboda pokazali przedstawienie "Gwiazdorska podróż KGBisty Cyryla", w którym rosyjski patriarcha okazuje się agentem służb specjalnych. "Precz z moskiewskim popem" - krzyczeli nacjonaliści. Rozwinęli także ogromną flagę Ukrainy. Milicja nie interweniowała, choć wczoraj funkcjonariusze oddziałów specjalnych zatrzymali 8 działaczy Swobody jeszcze przed rozpoczęciem protestu.

 Kilkaset metrów dalej patriarcha Cyryl odprawiał mszę świętą, w której wzięły udział 2 tysiące wiernych. Apelował, aby wszystkie strony sporów politycznych, ekonomicznych, socjalnych i historyczno - filozoficznych pojednały się. Duchowny podkreślił też, że modli się za jedność Ukraińców, którzy zostali podzieleni przez polityków.

Działacze prawicowi oraz większość ekspertów zarzuca Cyrylowi, iż stara się z powrotem włączyć ukraińską cerkiew patriarchatu moskiewskiego do rosyjskiej cerkwi prawosławnej pozbawiając ją w ten sposób pewnej niezależności.

Źródło: IAR/Kresy.pl


Podziel się
oceń
0
1

Inne org. OSN: Akcja Informacyjna Przeciwko „Dopalaczom” Trwa!

niedziela, 25 lipca 2010 12:54


  Ulotki, a za ich pośrednictwem informacje o szkodliwości tzw. dopalaczy, systematycznie trafiają do skrzynek pocztowych. Inicjatywa, która została zapoczątkowana w maju, a której pomysłodawcą jest Aktyw Lubuski, trwa w najlepsze. Dowodem tego inicjatywa Aktywu Małopolskiego.

     Ostatnio w Polsce, po śmierci dwóch nastolatków, którzy zażywali dopalacze, zapanowała moda (bo inaczej tego nazwać nie sposób), aby pokazać, że władze zaczynają przeciwdziałać tym niebezpiecznym środkom. Przykład: łódzcy włodarze i ich publiczne deklaracje i medialne pokazówki. Problem w tym, że jak zwykle wszystko dokonuje się po czasie, a i tak, jak to bywa z naszą niewydolną władzą, wydaje się, że chodzi tu bardziej o szum medialny, aniżeli konkretne działania. Jak zwykle władza spóźniona i nieskuteczna.

     Niestety, ale przekaz naszych ulotek „Stop Śmierć Shopom" nabrał diabolicznie realnego charakteru w kontekście ostatnich wydarzeń i śmierci wspomnianych nastolatków. 

Źródło: OSN


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Ukraina: Potomkowie ludobójców z UPA wykorzystują sport do propagowania swoich idei: Klub piłkarski w koszulkach banderowców

sobota, 24 lipca 2010 7:14

 

   W przeddzień rozpoczęcia rozgrywek ligi ukraińskiej Klub Piłkarski Karpaty Lwów zaprezentował nowy rezerwowy komplet strojów. Ich kolorystyka to ukłon w stronę ruchu nacjonalistycznego i Stepana Bandery - mówi kierownictwo klubu.

   Karpaty na co dzień grają w barwach zielono-białych. Ich drugim zapasowym strojem będą odtąd koszulki czerwono-czarne, nawiązujące do kolorów, którymi od 1940 roku posługuje się Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (banderowska). Podobnych barw używało również zbrojne ramie OUN (b) - Ukraińska Powstańcza Armia (UPA)

Nowe stroje zaprezentowali dziennikarzom dwaj piłkarze podstawowego składu Artem Fedecki i Ihor Hudobiak. Ich producentem jest hiszpańska firma "Joma".

"Wybór właśnie takich kolorów stroju to swoisty ukłon w stronę kolorystyki ruchu narodowo-wyzwoleńczego walczącego o wolność Ukrainy, na czele którego stał Bohater Ukrainy Stepan Bandera" - wyjaśniał na konferencji prasowej kierownik centrum prasowego klubu Danyło Nikulenko.

"Powszechnie wiadomo, że kibice Karpat czczą sławną przeszłość swojego kraju, więc nie bez podstaw ten szacunek znalazł swoje odzwierciedlenie w nowych strojach wiodącej drużyny regionu" - dodał.

Natomiast dziennik "Wysokij Zamok" przytacza inną wersję: "Idea projektu rezerwowego kompletu strojów powstała nie bez uczestnictwa prezesa honorowego klubu Petra Dyminskiego. Mówi się, że aktywnie wspiera on niektórych radykalnie-prawicowych polityków... Przebąkuje się, że nowa kolorystyka lwowskiej - to jeszcze jedna, bezpłatna "odsłona" partyjnej marki..."

Nowe stroje lwowskiej drużyny już pochwalił w wywiadzie dla portalu zik.com.ua wiceprezes Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów (KUN) Mykoła Przewłocki. "Staliśmy się jeszcze bardziej gorącymi zwolennikami Karpat" - powiedział. Partia ta, nawiązująca do tradycji OUN-UPA, używa również czerwono-czarnej symboliki.

Szalikowcy lwowskiego klubu znani są ze swoich sympatii do ruchu nacjonalistycznego. W ich sektorach wiszą czerwono-czarne flagi, napisy Banderstadt, wizerunki liderów OUN-UPA. Podczas meczów na trybunach często wykrzykiwane są partyjne pozdrowienia OUN (b): "Sława Ukrainie! - Sława Bohaterom!" oraz UNA-UNSO: "Sława Narodowi! - Śmierć wrogom!". Tak było na przykład podczas towarzyskiego meczu reprezentacji Ukrainy i Rumunii, który odbył się 29 maja br. na stadionie Karpat Lwów:



Klub Piłkarski Karpaty Lwów został założony w 1963 roku. W ubiegłorocznych rozgrywkach ukraińskiej Premier Ligi klub zajął 5 miejsce i zakwalifikował się do rozgrywek Ligi Europejskiej. W zakończonej wczoraj II turze eliminacji Karpaty wyeliminowały islandzki klub KR Reykjavík. W III turze zagrają z klubem z Gruzji - FC Zestafoni.

Stepan Bandera
był przywódcą jednej z frakcji OUN, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię - UPA, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalności ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób. tr

Źródło: Kresy.pl, Za: Biubuła.pl


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Szwajcaria: Wielka Szwajcaria zaprasza sąsiadów: przejdźcie z UE do nas

czwartek, 22 lipca 2010 16:17


   Szwajcarska skrajna prawica chce powiększyć kraj o przygraniczne regiony Niemiec, Francji, Austrii i Włoch. Ich mieszkańcom pomysł się podoba, bo Helwetom żyje się lepiej

   Pomysł powiększenia Szwajcarii o ponad połowę zgłosiła jeszcze w czerwcu skrajnie prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), ta sama, której rok temu udało się przeforsować w kraju zakaz budowy minaretów. - Trzeba tak zmienić naszą konstytucję, by sąsiednie regiony mogły stać się kantonami i wejść w skład Szwajcarii - wniosek takiej treści zgłosił Dominique Bättig, przedstawiciel SVP w rządzie.

- To nie żart - pisała wówczas prasa, pokazując na mapie, o jakie regiony chodzi Bättigowi. Według SVP Szwajcaria miałaby się powiększyć o niemiecki land Badenię-Wirtembergię, francuskie departamenty Alzacji, Sabaudii, Jury oraz Ain, włoskie prowincje Aosta, Como, Varese i Bozen, a także austriacki land Voralberg. W sumie 7-mln Szwajcarii miałoby przybyć 17 mln nowych mieszkańców. Największym miastem nowej konfederacji stałby się 600-tys. Stuttgart. - Tym regionom trzeba ułatwić integrację z nami. Cierpią pod rządami europejskiej klasy politycznej, która się nimi nie interesuje. Od lat patrzą na nasze samorządne państwo i tęsknią za demokracją z ludzką twarzą - przekonują politycy SVP.

- Tyle się mówi o wejściu Szwajcarii do UE. A my stawiamy na prawo ludzi do samostanowienia - dodaje na łamach "Basler Zeitung" szef SVP Toni Brunner.

Władze w sprawie wniosku skrajnej prawicy nie zajęły stanowiska, choć politycy innych partii go odrzucali, strasząc potwornymi kosztami rozszerzenia Szwajcarii albo pogorszeniem stosunków z sąsiadami. To ostatnie raczej Szwajcarii nie grozi, bo według tamtejszej prasy np. w ambasadzie Niemiec w Bernie z pomysłów SVP śmiano się do rozpuku. Padło nawet pytanie, kiedy Szwajcaria zażąda dostępu do morza.

Ale sprawa jest mimo wszystko ciut bardziej poważna. Wychodzący w Badenii "Südkurier" poddał pomysł SVP pod internetowe referendum. Trzy czwarte głosujących chciało zostać Szwajcarami. - Mamy dość rządów Berlina, nie chcemy wybierać między Merkel a jej opozycją - pisali w komentarzach. Internetowa sonda jest oczywiście mniej wiarygodna od sondażu. Takowy w zeszłym tygodniu zamówił szwajcarski tygodnik "Weltwoche". Okazało się, że na prawie 1,8 tys. przepytanych Niemców, Włochów, Szwajcarów i Austriaków aż 63 proc. chciałoby anszlusu do Szwajcarii. Rekord padł w austriackim Voralbergu, gdzie za pozostaniem pod władzą Wiednia jest jedynie co trzeci mieszkaniec.

Komentatorzy uznali sondaże za niewiarygodne, bo przeprowadzone na zbyt małej próbie, a zresztą "Weltwoche" od lat sprzyja skrajnej prawicy. Pomysł SVP okrzyknęli owocem sezonu ogórkowego. Ale w lakonicznych informacjach, które pojawiały się w austriackiej czy badeńskiej prasie czuć też nutkę niepokoju. Gdzie się podziała narodowa duma, skoro nasi obywatele tak chętnie staliby się Szwajcarami?

Odpowiedź wydaje się prosta. Szwajcaria jest krajem, w którym zarabia się lepiej niż np. w Niemczech. Właśnie dlatego tak chętnie w Zurychu czy Bernie osiedlają się niemieccy lekarze, architekci czy naukowcy. Ma to jednak drugie dno, bo Szwajcarzy nie patrzą na przybyszów łaskawie. W zeszłym roku media informowały o prowadzonej w niektórych miastach kampanii przeciwko emigrantom z Niemiec, których oskarżano o to, że się szarogęszą i zabierają miejscowym pracę. O dziwo, wówczas kampanię wspierali też politycy SVP.

To nie pierwsza międzynarodowa dyskusja o granicach Szwajcarii. Wcześniej głośno było o pomyśle libijskiego dyktatora Muamara Kaddafiego, który chciał podzielić kraj między Niemcy, Francję i Włochy, Miała być to kara za upokarzające aresztowanie jego syna Hanibala przez policję w Genewie

Źródło: Gazeta Wyborcza


Podziel się
oceń
0
0

Świat - USA: Tea Party oskarżone o rasizm i faszyzm

czwartek, 22 lipca 2010 11:01


  







    Antyrasistowska amerykańska organizacja NAACP oskarżyła bez konkretnych powodów działaczy i kierownictwo Tea Party o rasizm i neofaszyzm. Noam Chomsky, guru lewicy nazwał TP "widmem faszyzmu wiszącym nad Ameryką."
 

   Tea Party jest amerykańskim ruchem antyimperialistycznym, antywojennym, konserwatywnym i liberalnym gospodarczo. Żąda zmniejszenia socjalistycznej biurokracji, zwiększenia kompetencji stanów i zaprzestania wciskania się przez USA do spraw innych państw. Popiera także postulat obniżenia imigracji i usunięcia z kraju bezrobotnej ludności napływowej.

W działalność TP zaangażowało się wielu amerykańskich nacjonalistów, którzy do haseł głoszonych przez partię dołączyli także krytykę wielkiego kapitału i spekulantów z Wall Street. Jednocześnie słusznie i mocno odcięli się od wychwalających Hitlera neonazistów.

Prawicowi działacze skrytykowali NAACP, która zajmuje się tropieniem rasizmu wyłącznie wśród białych, zupełnie pomijając nietolerancyjnych czarnych. Zdecydowana większość incydentów na tle rasistowskim jest związana z atakami osób o ciemniejszym kolorze skóry.

Źródło: Nacjonalista.pl


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Ukraina: Znowu wyścig banderowski

czwartek, 22 lipca 2010 10:10

 

   Z 23 do 25 lipca w obwodzie Lwowskim i Iwano-Frankowskim (Stanisławowskim) odbędzie się kolarski wyścig, poświęcony największym ukraińskim bohaterom - prowidnykowi OUN Stepanowi Banderze (pseudonium Baba) i watażkowi zbrojnej formacji nacjonalistów ukraińskich UPA Romanowi Szuchewyczowi (pseudonium Tur) - powiadomił na łamach probanderowskiej agencji informacyjnej „Zaxid.net" koordynator wyścigu Andrij Beń.

   „Tur Baba" będzie przebiegał przez leśne tereny działania terrorystów ukraińskich na terytorium byłej II RP z przystankami w miejscach kryjуwek Bandery i Szuchewycza. Na razie młodzi spadkobiercy OUN-UPA nie zaryzykują znowu przekroczyć polskie granicy, bo się obawiają protestów społeczeństwa polskiego. Ale wzdłuż granicy ukraińsko-polskiej wyścigi cyklistów banderowskich mają się odbywać co roku, aby zademonstrować wszystkim na Ukrainie i Polsce, iż Bandera i Szuchewycz - to najwięksi bohaterowie ludzkości. Teraz w wyścigu „Tur Baba" czyli „Tour de Bandera", zorganizowanego przez Kongres Młodych Nacjonalistów i radnych obwodu lwowskiego biorą udział ponad 30 cyklistów. Cel wyścigu - to propaganda wartości „europejskich", zawartych w dziełach i czynach Bandery i Szuchewycza.

W ramach akcji cyklistуw banderowskich, poświęconego zbrodniarzom nacjonalistycznym, na sumieniu ktуrych tysiące niewinnie zamordowanych polskich dzieci, kobiet i starcуw - przydałyby się zdjęcia czynуw tych „bohaterуw" czyli ofiar polskich OUN-UPA. Ale do tego nigdy nie dojdzie, bo gloryfikacja Bandery i Szuchewycza odbywa się za pomocą manipulacji faktami historycznymi. I chociaż szereg uczciwych historyków ukraińskich na czelę z ministrem oświaty i nauki Dmytrem Tabacznykiem próbuje położyć kres rewizji wyników II wojny światowej ale to trudno zrealizować w warunkach, gdy Ukraina zachodnia jest skażona totalnie wirusem banderyzmu. Dlatego nowe władze w Kijowie nie potrafią teraz dać sobie radę z gloryfikacją faszyzmu ukraińskiego we Lwowie, Iwano-Frankowsku, Łucku i Tarnopolu. Ale czas gra nie na korzyść nazistów ukraińskich i gdyby media prawicowe w Polsce razem ze swoimi ukraińskimi kolegami odrzucili źle rozumianą poprawność polityczną i ogłosili wojnę współczesnemu faszyzmowi - to nie dochodziłoby do wyścigów cyklistów banderowskich wzdłuż polskiej granicy. Ale, niestety, sytuacja wygląda w tej kwestii nie zbyt optymistycznie, bo mówi się w Polsce wyłącznie o Katyniu lub katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zupełnie zapominając o jeszcze większej tragedii Wołynia. To o jakiej sprawiedliwości dziejowej możemy w takim razie mówić?

Eugeniusz Tuzow-Lubański
, Kijów

Źródło: Bibuła


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Wegry: Festiwale Europy Narodów

poniedziałek, 19 lipca 2010 10:46


   9 sierpnia na Węgrzech ma miejsce X edycja festiwalu Magyar Sziget. To największy w Europie festiwal niezależnej muzyki etnicznej.

 Ta muzyczno-kulturalno-polityczna impreza każdego roku gromadzi tysiące węgierskich patriotów.

 Poprzednią, IX edycję festiwalu w Veroce-Kismaros przez 7 dni odwiedziło 15 tysięcy osób, stanowiących de facto pełny przekrój węgierskiego społeczeństwa. Spotkaniom z pisarzami, historykami i artystami ludowymi towarzyszą tu zawsze zawody sportowe, walki bractw rycerskich i koncerty. Na tegorocznym festiwalu wystąpią legendy węgierskiego rocka tożsamościowego (Hungarica), zespoły metalowe, RAC, neofolkowe i folkowe. Magyar Sziget to miejsce, gdzie ludzi z różnych środowisk i regionów połączyło jedno: węgierska duma narodowa. Pełny program X Magyar Sziteg oraz szczegóły wstępu i dojazdu na festiwal można przeczytać tutaj: www.magyarsziget.hu

   Magyar Sziget to nie jedyna tego lata impreza muzyczna, organizowana przez europejskich nacjonalistów. 5 sierpnia każdego roku Chorwaci świętują Dzień Zwycięstwa. Z tej okazji w dalmatyńskim Cavoglave odbywa się wielki rockowy festiwal. Jego organizatorem jest Marko Perković Thompson, legenda chorwackiego rocka tożsamościowego. W 2009 r. na festiwal przybyło 100 tysięcy Chorwatów.

   Z kolei 7-8 sierpnia na Wołyniu (Ukraina) odbędzie się kolejna edycja festiwalu Bandersztad, organizowanego przez młodych ukraińskich nacjonalistów. Szczegóły programu można przeczytać na stronie festiwalu: http://bandershtat.org.ua

Źródło: Phalanx


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Francja: Nacjonalistycznych obóz letni Renouveau Français

niedziela, 18 lipca 2010 13:27


   Renouveau Français organizuje w środkowej Francji - 26-29 sierpnia - słynny na całą Europę nacjonalistyczny obóz letni.

   Szczegóły już wkrótce, ale należy pamiętać, że ilość miejsc jest ograniczona, więc nie zwlekaj by zarezerwować miejsce. Link do formularzu zgłoszeniowego:  LINK FORMULARZ

 W programie edukacja polityczna, historia, zawody sportowe, kultura, rekreacja, imprezy towarzyskie, rozrywka i spora dawka dobrego nastroju! Obóz przeznaczony jest dla młodych patriotów w wieku 15-35 lat.

Jak potwierdziły poprzednie edycje, obóz organizowany przez RF jest wyjątkowym spośród wielu tego typu inicjatyw. Zgłoś się, nie przegap narodowej integracji!

Link do relacji, zdjęć i filmiku z obozu w 2009 r: LINK

KN


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Hiszpania: Szkolenia Movimiento Social Republicano w Aragonii

niedziela, 18 lipca 2010 12:20


   26 czerwca 2010 w Aragonii, Movimiento Social Republicano przeprowadziło całodniowy cykl szkoleń.

   Pierwsze szkolenie dotyczyło "Wizerunku MSR". Przeprowadziła je Carmen M. Padial - na zdjęciu. Carmen wyjaśniła również symbolikę MSR - trójkolorowy płomień. MSR, jest ruchem, który w swoim logo posiada kolory czarny, biały i czerwony. Kolor te symbolizują:
- walka, która jest życiem duchowości aktywistów MSR (Biały)
- przywiązanie do naszej ziemi (czarny
- pragnienie sprawiedliwości (Red)

   Kolejnym szkoleniem był wątek oscylujący wokół "Strategii politycznej MSR", które zostało przeprowadzone przez szefa Movimiento Social Republicano, Juana Antonio Llopart. Llopart zdefiniowane pojęcia strategii i taktyki, naświetlił błędy, które jego zdaniem popełniło wiele nacjonalistycznych organizacji politycznych, zarówno obecnych, jak i tych które zniknęły już ze sceny politycznej. Podkreślił także znaczenie działania oraz stwierdził, ze idea powinna być dopasowana do panującej rzeczywistości politycznej.

Kolejne szkolenia zostały przeprowadzone po przerwie na obiad przez Alejandro Fernandez i Jordi Garriga. Alexander mówił o "Biurokracji i legalizacji czynu". Natomiast szkolenie Jordi Garriga dotyczyło "Rozwój kampanii politycznej".





KN
Podziel się
oceń
0
0

Świat - Holandia: Holenderski polityk tworzy antyislamską międzynarodówkę

niedziela, 18 lipca 2010 8:08


   Powstrzymajcie islam, obrońcie wolność - to hasło wznosi Geert Wilders z Partii Wolności (PVV), która ostatnie wybory zakończyła na trzecim miejscu pod względem liczby poparcia. Zdaniem polityka obrona przed islamem, to ważna sprawa nie tylko dla Holandii, ale dla całego świata zachodu.

   Lider PVV zapowiedział, że wkrótce rozpocznie promocję nowego ruchu w USA, Kanadzie, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech. - Jest tam najwięcej muzułmańskich imigrantów oraz prób ataków terrorystycznych - tłumaczy polityk. Z tego powodu jak twierdzi, wyborcy w tych krajach „dojrzeli już do działania".

Cel międzynarodówki jest prosty i jasny: „Powstrzymanie masowej imigracji krajów islamskich". - Nie dlatego, że ci ludzie są źli, ale dlatego, że przynoszą ze sobą kulturę przeciwną wszystkim naszym wartościom - przekonuje Wilders. Komentarzy zastanawiają się, czy jego inicjatywa trafi na zainteresowanie w pięciu państwach, które zamierza odwiedzić.

Tymczasem działalność PVV cieszy się coraz większym poparciem w samej Holandii. Obecnie, po czerwcowych wyborach, została trzecią siłą polityczną, za liberałami i socjalistami. Sam Wilders zyskał duże poparcie, gdy  zaczął otrzymywać pogróżki od islamistów. Było to filmie „Fitna", w w którym porównał islam do nazizmu i Koran do Hitlerowskie.

Wildersa muzułmanów atakuje m.in. za ich nietolerancyjną postawę wobec osób o odmiennej orientacji. Lider PVV często w swoich wystąpieniach stanowczo „odrzuca i nawołuje do walki z homofobią". Czasami odmawia też współpracy z politykami, którzy wypowiadają się przeciw homo-ideologii. maj

Źródło: Rp.pl


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Hiszpania: Demonstracja Movimiento Social Republicano

sobota, 17 lipca 2010 19:01


  10 lipca 2010 r. w Madrycie  Movimiento Social Republicano zorganizowało demonstrację przeciwko nowemu budżetowi zapowiedzianemu przez rząd hiszpański,  niesprawiedliwosci społecznej i oligarchii finansowej. Manifestacja odbyła się pod hasłem: "W obliczu cięć rządu: w zatrudnieniu, mieszkalnictwie i praw socjalnych w Hiszpanii".

 Poniżej przedstawiamy filmik z manifestacji w Madrycie i kilku innych inicjatyw MSR:
  


KN


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Francja: Bloc Identitaire - nowa francuska "skrajna prawica"

sobota, 17 lipca 2010 17:17



 
   W czasie ostatnich wyborów regionalnych we Francji (14 i 21 marca 2010), nie można było uniknąć bliskiego spotkania z ideologią Bloc Identirtaire. Bynajmniej nie dlatego, że obrońcy „europejskiej cywilizacji" byli gwiazdami sondaży. Jednak ich antyislamski dyskurs pobrzmie- wał w programach wielu innych skrajnie prawicowych partii.

Islamofobia, która łączy


   „Od czasu, gdy pojawili się u nich imigranci, żyją w rezerwatach" - tym śmiałym porównaniem do historii Indian z Dzikiego Zachodu posługują się członkowie BI. Organizacja powstała w 2003 r., za główny cel obrała sobie obronę tożsamości lokalnej, narodowej i europejskiej. Dla Fabrice Roberta, jej prezesa, dawnego członka Unité Radicale (organizacja polityczna zdelegalizowana w 2002 r.), „tożsamość jest przede wszystkim tym, co odróżnia jeden naród od drugiego". Po bardziej precyzyjne informacje można zasięgnąć do ideologii generała de Gaulle'a: „A jednak jesteśmy przede wszystkim narodem europejskim, rasy białej, o greckich i łacińskich korzeniach kulturowych i wyznającym religię chrześcijańską".

 Ostatnie wybory były dla „tożsamościowców" ważną rozgrywką. Według Fabrice Roberta „obecnie głównym celem jest stworzenie sieci bazującej na lokalnych członkach, tak byśmy mogli dobrze zakorzenić naszą politykę w terenie, na wzór włoskiej Ligii Północnej (la Liga Norte)". Nawet jeśli jak do tej pory BI nie odnosił znaczących sukcesów wyborczych, zdołał się jednak przedostać do mediów. Było to możliwe między innymi dzięki takim akcjom, jak rozpowszechnianie plakatów „24 godziny bez nich, dlaczego nie cały rok?" z okazji (1 marca). Strach przed islamizacją i kulturowym metysażem - są to dwa wątki wspólne wszystkim skrajnie prawicowym ugrupowania. Wyznawcy idei „szczepu europe- jskiego" sprzeciwiają się jednak stanowisku Le Pena, według nich niewystarczająco zdecydowanemu. „Pięć filarów Islamu nie jest zgodnych z francuskim stylem życia" - stwierdza lakonicznie André-Yves Beck. Motto prawicowych bojowników o wyższość „białego człowieka"? „Nasi przed innymi"...Jean Yves Camus, politolog Instytutu Stosunków

„Rasizm kulturowy"

Międzynarodowych i Strategicznych , określa dyskurs IB mianem „kulturowego rasizmu". Jes to ideologia, która mogła powstać w Europie niepewnej swojej siły, słabej ekonomicznie, ogłuszonej globalizacją i spadkiem znaczenia Starego Kontynentu na arenie międzynarodowej. Dla „tożsamościowców" Europa jest przede wszystkim jedną cywilizacją, wspólną historią. Z drugiej strony odrzucają technokratyczny system Unii i pragną Europy federalnej, składającej się z narodów i historycznych regionów. Aby zapewnić sobie wsparcie przy realizacji swojego ideologicznego projektu, europejskie organizacje prawicowe planują stworzenie szkoły dla „tożsamościowych" kadr (inicjatywa wspierana przez BI, Liga Norte i flamandzki Vlaams Belang).

We Francji BI wciąż jeszcze buduje swoją strukturę. Tworzony przez dawnych członków innych prawicowych organizacji jak np. Front Narodowy (Front National), stara się uniknąć prawicowej etykietki: „Ani prawica, ani lewica" - zapewnia Richard Roudier, numer jeden na liście kolejnego regionalnego odłamu BI, Ligue du Midi. Jednocześnie proekologiczni, regionalistyczni i antykapitalistyczni: „sprzeciwiamy się idei homno economicus" - twierdz Françoise, inny członek Ligue. Walka z rynkowymi gigantami przybiera w praktyce różną formę, czasami 2 w 1. 8 marca prawicowi bojownicy udali się do fast foodu Quick, by protestować przeciwko „hallal" menu. „Państwo nie potrafi już chronić swoich obywateli - oskarża Bruno Vendoire, odpowiedzialny w BI za komunikację - My nie zadowalamy się słowami, ale przechodzimy do czynów".

Nabór 2.0

W terenie „Francuzi dumni ze swych korzeni" organizują patrole obywatelskie w środkach transportu, liceach lub miejskich centrach. „Trzeba dać im do zrozumienia, że to my jesteśmy u siebie" - mówi François, lat 19, student prawa z Montpellier. Młodzi są główną grupą docelową internetowej propagandy BI, bazującej na Facebooku czy Twitterze. Co więcej, organizacja zainwestowała również w profesjonalną strategię komunikacyjną, którą powierzyła agencji

„To głównie młodzi spotykają się z przestępczą rzeczywistością, w postaci takich zjawisk jak haracze i przemoc w szkołach" - stwierdza Philippe Vardon, współzałożyciel Bloc. Jako wokalista hardrockowej grupy Fraction, Vardon potrafi nadać radykalnym poglądom nieco polotu. Ale sztuka wymaga poświęceń. W październiku 2008 r. został skazany na 16 000 euro grzywny za rozpowszechnianie ulotki „ani zasłonięta, ani zgwałcona" („Ni Voilée ! ni violée !"). 4 miesiące więzienia w zawieszeniu oraz dwuletnie pozbawienie praw obywatelskich kosztowała go z kolei próba reanimacji raz zdelegalizowanej organizacji, Unité Radicale, którą według sądu apelacyjnego Aix-en-Province (region na południu Francji) próbował odtworzyć pod postacią regionalnego odłamu BI, NissaRebela (...).

Źródło: Cafe Babel


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Czechy: Ruszył proces "ekstremistów" rozklejających nalepki

sobota, 17 lipca 2010 6:28


   Wczoraj w praskim Sądzie Okręgowym miała się odbyć pierwsza rozprawa narodowych aktywistów oskarżonych o „destabilizowanie demokratycznego porządku" oraz „wspieranie ruchów negujących prawa i wolności człowieka".

   Oskarżeni Patrik Vondrák (na zdjęciu) i Michaela Dupová mieli dopuścić się zarzucanych im czynów w 2008 roku poprzez rozklejanie nalepek z tekstem: „Svobodně - Národně - Sociálně | Odpor.org | Odpor! Odpor! Odpor!" („Wolni -Narodowi - Społeczni, Opór"). Dodatkowo, Patrikowi Vondrákowi zarzuca się przewiezienie samochodem dwóch aktywistów z Austrii na jedną z manifestacji w Czechach. W rzeczywistości jednak, zarówno Patrik, jak i „niebezpieczni Austriacy" nie wzięli w niej udziału.
Rozprawa Michaeli i Patrika zgromadziła przedstawicieli większości czeskojęzycznych mediów, z których każdemu zezwolono na udział w procesie poprzez obecność na sali sądowej. Tym samym rodzice zatrzymanych nie mogli dostać się na rozprawę, bowiem sala została w całości zajęta przez dziennikarzy. Licznie zgromadzeni przyjaciele oskarżonych chcąc wyjaśnić zaistniały stan rzeczy skierowali się do sądowego rzecznika, ten jednak odmówił udzielania informacji. Z kolei sekretarka kierownika sądu poinformowała, że przebywa on obecnie na urlopie, podobnie zresztą jak jego zastępca.

Po trwającym dłuższą chwilę zamieszeniu, w ostateczności ojcowi Patrika udało się wejść na rozprawę. Pan Vondrák otrzymał również prawo ewentualnego składania zeznań w sprawie swojego syna, jednak skorzystanie z tego okazało się niemożliwe, bowiem na wskutek niespodziewanej choroby sędziego, który miał poprowadzić proces, rozprawa została przełożona na inny termin. W związku z tym scenariusz sprawy Michaeli i Patrika zapowiadał się po ich myśli, gdyż w świetle prawa do czasu kolejnej rozprawy powinni zostać wypuszczeni na wolność. O dziwo (?), tak się jednak nie stało i oskarżeni pozostaną w areszcie, w którym przebywają już od ponad dziewięciu miesięcy (do zatrzymania doszło w październiku '09).
Nowy termin rozprawy zaplanowany jest na 18 sierpnia; mają się na niej stawić również Milan Hroch oraz Filip Vávra, którzy odpowiadają z wolnej stopy.

Polityczny proces skierowany przeciwko czeskim nacjonalistom nie przypomina już pokazowych procesów, które odbywały się w epoce minionego komunistycznego reżimu. Można powiedzieć, że pod względem absurdalności, nierzetelności i fałszywych oskarżeń dawno już je prześcignął.
Podczas prowadzonego śledztwa oskarżonym nacjonalistom nie dano możliwości zapoznania się z całością akt sprawy, jak również cały czas starano się wymyślić coraz bardziej absurdalne zarzuty, tudzież w równie „rzeczowy" sposób usprawiedliwiać już postawione. Pod względem wysuwania niezgodnych z prawdą oskarżeń, prym wiedzie prokurator generalna, Zdeňka Galková - w czasach 'socjalistycznego' reżimu, jedna z najbardziej ideowych członkiń partii komunistycznej. Galková swój udział ma przy większości prześladowań politycznych, których ofiarą padają nacjonaliści; z jej polecenia na terenie Czech zatrzymano m.in. dr Davida Duke'a, który w zeszłym roku miał wygłosić w Pradze wykład poświęcony swojej książce „My awakening" („Moje przebudzenie"). Pomimo faktu, iż do wykładu nie doszło, dr Duke został posądzony o „szerzenie rasistowskich poglądów". Związek ze sprawą dr Duke'a ma także aresztowanie w/w Filipa Vávry, które miało miejsce przed kilkoma tygodniami.

W aktach Patrika Vondráka wielokrotnie przewija się wątek wspomnianej demonstracji, na którą miał przewieźć samochodem dwójkę austriackich nacjonalistów. Chodzi o marsz w Jihlavie, który miał odbyć się w połowie maja ubiegłego roku - manifestacja została ostatecznie rozwiązana przez policję na kilkanaście minut przed jej rozpoczęciem. Udział w „nielegalnym i rozwiązanym" przez policję pochodzie miał być jedną z głównych obciążających Patrika okoliczności. Jednak w czasie gdy dochodziło do rozwiązywania manifestacji, Patrik Vondrák był jeszcze w drodze i na wieść o zaistniałej sytuacji, wspólnie z aktywistami z Austrii postanowił nie dojeżdżać na miejsce (nie miało to już sensu). Zostało to określone jako „celowe uniknięcie złamania prawa" i zdaniem prokurator Galkovej w pełni kwalifikuje się pod czyn zabroniony. Uproszczając: Patrik nie złamał prawa, a świadomie unikając popełnienia przestępstwa... popełnił je.
Innych, lecz tak samo „rzeczowych" uzasadnień w aktach sprawy znalazło się o wiele więcej.

Uwięzieni nacjonaliści cały czas mogą liczyć na wsparcie ludzi, którym nie jest obojętny los prześladowanych przez system osób. W kampanię na rzecz więźniów politycznych w Czechach zaangażowani są aktywiści z kilku krajów Europy, a jej przebieg to między innymi korespondencja z zatrzymanymi, pomoc finansowa czy szereg akcji informacyjnych dotyczących sytuacji, w jakiej się znajdują.
15 lipca, jak i w przeddzień rozprawy Michaeli i Patrika, na terenie Czech i Moraw miało miejsce wiele akcji solidarnościowych, z których częścią można się zapoznać na poniższych zdjęciach:





Źródo: Autonom.pl


Podziel się
oceń
0
0

Świat - Włochy: Casa Pound Italia - lewicowy faszyzm trzeciego tysiąclecia

piątek, 16 lipca 2010 8:42


   „Zbudujemy taki świat, jakiego chcemy" - wołają ze swojej strony internetowej bojownicy Casa Pound Italia, włoskiej grupy neofaszystowskiej. Oskarżani wielokrotnie o używanie przemocy, odrzucają jednak etykietę "skrajnej prawicy".

   Wbrew temu, co można by przypuszczać, włoski świat neofaszyzmu jest dosyć złożony. Niedawno zadebiutowała w nim Casa Pound, jedno z najbardziej innowacyjnych przedsięwzięć w ramach tej doktryny. Nazwa grupy nawiązuje do amerykańskiego poety Ezra Pounda, który w czasie drugiej wojny światowej otwarcie popierał faszyzm zarówno przed jak i po Włoskiej Republice Socjalnej.

Lewicowy neofaszyzm

"Włosi się nie dadzą""Włosi się nie dadzą" | Manifest Casa Pound Italia„Casa Pound powstała w 2007 r. w Rzymie, po tym jak w wyniku zajęcia kliku mieszkań i centrum społecznego, powstało centrum CasaPound" - wyjaśnia Christian Coccanari, członek Casa Pound Italia i osoba odpowiedzialna za radio internetowe "Radio Bandiera Nera" ('Radio Czarna Flaga'). „Jesteśmy stowarzyszeniem obywatelskim, które bazując na wolontariackim wsparciu, rozpowszechnia swoje wizje społeczne" - wyjaśnia Coccanari. Stowarzyszenie jest coraz lepiej zorganizowane, ma już oddziały w całych Włoszech. Jego główne cele: walka z lichwą, pożyczki społeczne i wspólne zwalczanie inflacji. Hasło przewodnie: działać!

Oczywiście, istnieje bezpośredni związek Casa Pound z włoskim faszyzmem: „Cenimy faszystowską troskę o wymiar sprawiedliwości, wielkie osiągnięcia na polu społecznym i administracyjnym służące zespoleniu narodu, ogromną pracę na rzecz faktycznego zjednoczenia włoskich losów od Alp po Sycylię, wykraczającego poza granice na mapie". Takie deklaracje nie pozostawiają wątpliwości co do ideologii grupy. Lewicowy senator, Salvator Tomaselli (Partia Demokratyczna), w swej interpelacji z lutego 2010 r., domagał się od rządu wyjaśnień, jak ten interpretuje inicjatywy i program organizacji w świetle zapisu konstytucyjnego : „Zabrania się rekonstrukcji pod jakąkolwiek formą partii faszystowskich".

 Zero tolerancji dla imigracji

 Celtycki krzyżCeltycki krzyż | Jeden z symboli nowej prawicyCzłonkowie Casa Pound odpierają zarzuty, twierdząc, że nie chcą stworzyć partii, ani być uznawani za "skrajną prawicę": „Etykiety typu 'prawica' czy 'lewica' należą do historii i przez nią będą ocenione. Ani problemy trzeciego tysiąclecia ani ich rozwiązania nie są 'prawicowe' czy 'lewicowe'". Ale ton wypowiedzi zaostrza się, gdy schodzimy na temat suwerenności narodowej: „Idea odnowienia kraju zakłada pełne odzyskanie suwerenności narodowej przez wspólnotę reprezentowaną przez etyczne i organiczne państwo, które jest zarazem ekspresją jak i wzorem ducha samej wspólnoty". Rozdział poświęcony imigracji: Casa Pound uważa, że skutkiem globalizacji jest ucieczka biednych do „rzekomego europejskiego eldorado". Christian Coccanari wyjaśnia: „W rezultacie mamy do czynienia z dramatyczną walką między biednymi, zmuszonymi akceptować niewolnicze warunki pracy, co z kolei powoduje wzrost bezrobocia wśród Włochów. Reasumując, stwierdza, że jest za "zablokowaniem ruchów migracyjnych, które już dawno przekroczyły próg tolerancji".

Wilk w owczej skórze

Samowystarczalność Europy, zjednoczenie narodu, stop dla międzynarodowego i wielorasowego społeczeństwa, prawo do własnego lokum i edukacji, suwerenność energetyczna, zmiana Konstytucji... oto niektóre z punktów programu Casa Pound, które razem z dziedzictwem, innowacyjnością, trwałością i rozwojem na progu nowego wieku profesor Stefano Bartolini określa w swoim artykule: „Wnuki Mussoliniego" jako „lewicowy faszyzm". Według autora jest to powrót do początków, próba „odzyskania dawnej świetności": „Neofaszyści XXI wieku dostosowują swoją komunikację, zmieniają symbole, wymyślają nowe nazwy, ale pozostają tym, czym zawsze byli, nie porzucając nawet najbardziej gwałtownych praktyk".

Niemniej jednak,Casa Pound trwa przy swoim stanowisku, iż reprezentuje nową jakość, inną od tej, „w jaką większość osób chciałaby wierzyć". Wiele grup antyfaszystowskich myśli jednak inaczej, potępiając ataki tej „faszystowskiej grupy i domagając się w kilku miastach zamknięcia biur Casa Pound.

Antyfaszystowska manifestacja Antyfaszystowska manifestacja Manifestation antifasciste contre Casa PoundManifestation antifasciste contre Casa Pound | Naples, octobre 2009Wśród kontrowersji i ataków, Casa Pound w najlepsze rekrutuje dziś wielu młodych ludzi, ale także wielu trzydziestoparolatków. Wszystko to dzięki skutecznej komunikacji oraz praktycznym działaniom często inspirowanym przez ruchy alterglobalistyczne. Bartolini jednak ostrzega: „Neofaszyści zaszyfrowali przed opinią publiczną wiele swoich mniej popularnych idei, jeśli to konieczne, są w stanie odłożyć chwilowo na bok swoją nostalgię za dawną symboliką. W obliczu takiej sytuacji nic nie stoi na przeszkodzie, by pozyskali dla siebie nową przestrzeń w publicznym dyskursie, przygotowując się do ponownego ataku".

Podsumowując, (...) Casy Poud zdołały pozyskać dla swojej ideologii warstwy społeczne, zapomniane przez polityków, zwłaszcza lewicowych. Poprzez praktyczne działania pozyskują uznanie klasy robotniczej i grup defaworyzowanych (...)

Źródło: Cafe Babel


Podziel się
oceń
0
0

Licznik odwiedzin:  231 624  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O bloogu




Czołem Wielkiej Polsce!

Witamy na bloogu "Kronika Narodowa".
Bloog w swym zamyśle, ma być czysto informacyjny. Znajdziecie tu relacje z inicjatyw/ akcji praktycznie wszystkich środowisk i organizacji szeroko pojętego Obozu Narodowego. Nie zapomnimy jednak o działalności nacjonalistów spoza granic naszego kraju i artykułach oscylujących wokół tematyki ideologiczno – historycznej.
Jesteśmy otwarci na współpracę z wszystkimi środowiskami narodowymi. Przy czym, z całą stanowczością stwierdzamy, iż nie interesują nas jakiekolwiek antagonizmy organizacyjne... CWP!

Redakcja

ZASADY PRZEDRUKU Z KN: ZASADY PRZEDRUKU - LINK

Kontakt: kronikanarodowa@wp.pl

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 231624

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl